Od kilku miesięcy dużym zainteresowaniem cieszyły się przygotowania do ślubu Księcia Harrego i aktorki Meghan Markle. Mnie oczywiście najbardziej interesował bukiet ślubny.
Bukiet Meghan wykonany przez florystkę Philippę Craddock był prosty w formie, wiązany w ręku zawierający kwiaty zerwane przez księcia Harrego w ogrodzie pałacu Kensington.
Wśród tych roślin znalazły się niezapominajki, ulubione kwiaty księżnej Diany, konwalie oraz gałązki mirtu. Najbardziej widoczne w bukiecie są kremowe tawułki, obok nich znalazły się groszki pachnące, jarzmianka oraz jaśmin.
Wyobrażałam sobie coś pośredniego między dużym, kaskadowym bukietem księżnej Diany z 1981 roku, a księżnej Kate - nieduża łezka z drobnych kwiatów (2011r ). Bukiet Meghan zdecydowanie taki nie był, według mnie prosty i delikatny był za skromny do gładkiej minimalistycznej sukni z długim trenem. Mógłby być trochę większy lub w ciekawszej formie, ale i tak był śliczny :)
M.
Zdjęcie bukietu ze strony: http://time.com/5260934/royal-wedding-diana-tribute/