W ostatni weekend było u nas mocno wiankowo. Dziewczynki idące do komunii świętej mogły poprzymierzać i wybrać najbardziej pasujący do nich wianki. A wybór był duży- od najprostszych jednogatunkowych, po wianki z kwiatów mieszanych.

Ostatnio razem z moją koleżanką po fachu miałam przyjemność robić dekoracje na komunię w domu jej przyjaciółki.

W dniu zakończenia Oktawy Bożego Ciała w kościołach katolickich święcone są wianuszki z ziół i kwiatów.

W moim rodzinnym domu również utrzymała się ta tradycja. I wczoraj razem z moją mamą stworzyłyśmy trzy śliczne wianki. Pierwszy zrobiony jest z samego rozchodnika (Sedum ), natomiast dwa pozostałe z ziół: macierzanki, (Thymus ) lawendy ( Lavandulla ), mięty( Mentha ) oraz kwiatów aktualnie kwitnących w naszym ogrodzie.

Tak jak wspominałam wczoraj robiłam wianek na komunię. Wianek był w formie opaski, która podtrzymywała delikatne blond włoski dziewczynki. 

Ostatnie moje dzieło to wianek komunijny. Nie był to jednak klasyczny wianek, mozolnie pleciony drucikiem lub nicią.