Grudzień przemknął mi jak błyskawica. Nawet nie wiem kiedy okazało się, że za klika dni święta.
Chociaż charakterystyczną atmosferę czuję już dość długo, bo od połowy listopada. Wtedy zaczęły pojawiać się w kwiaciarni elementy świątecznego wystroju. Systematycznie tworzyłam różne stroiki oraz wianki, aż pewnego dnia zabrakło na nie półek :)

Od kilku lat dużą popularnością wśród dekoracji bożonarodzeniowych cieszą się wieńce adwentowe.

Tradycja wieńców ma swój początek w Hamburgu w XIX wieku. Umieszczone na nim cztery świece odpala się w kolejne niedziele adwentu, w oczekiwaniu na Boże Narodzenie. Pierwsza świeca jest świecą pokoju, druga wiary, trzecia miłości, a ostatnia nadziei.

Sierpień miesiącem cynii!

Te typowo ogrodowe kwiaty najczęściej pojawiaja się w dekoracjach o rustykalnym klimacie, a towarzyszą im typowo polne rośliny, trawy i owoce. 

I własnie w takim sielskim klimacie powstały w Takich Kwiatkach cztery mini kompozycje. W koronkowych, białych osłonkach znalazły się różno kolorowe cynie wraz z dodatkami. Czerwona w zestawie z kremowym dziurawcem (hipericum), pomarańczowa z tojeścią i kłosami włośnicy, żółta z niebieską hortensją i jeżówką oraz amarantowa z kraspedią i owocami róży drobnokwiatowej. Do każdej kompozycji dodałam liście pittosporum. 

Bardzo lubię jesienne dekoracje z dyniami, a w zeszłym roku zachwyciłam się białymi dyniami.

Niestety są trudno dostępne w Polsce, więc postanowiłam wyhodować je sama.
Dokładnie to zajęła się tym moja mama i siostra, a ja tylko zebrałam plon jesienią :)

Jak najlepiej na koniec roku szkolnego nauczycielom okazać wdzięczności za trud nauki i wychowania? Oczywiście kwiatami :)